Chuck and Sarah – neverending story?! Część ósma

Witam po długiej przerwie, ale wiadomo jak to czasami bywa 😉 Zapraszam do czytania ósmej części ficka, która od wczoraj wisi na forum. Więcej w rozwinięciu.

 

 

 

 

 

Chuck kontra Projekt: Intersekt doskonały

 

Sześć miesięcy przed śmiercią Beckman…

Generał weszła do swojego domu po ciężkim dniu pracy. Zmęczona szybko usiadła na kanapie i zamknęła oczy. Odetchnęła głęboko. Jednak po dłuższej chwili błoga cisza zaczęła jej przeszkadzać.

– Roy? – zawołała, lecz nikt nie odpowiedział.

Zaczęła się martwić, gdyż Montgomery wrócił wczoraj z misji i powinien być w domu.

– Roy?! – krzyknęła głośniej, ale nadal odpowiadała jej cisza

Generał podniosła się z krzesła i wyjęła broń z szuflady. Szła w kierunku schodów, gdy usłyszała dźwięk odblokowywania broni i znajomy głos.

– Proszę rzucić broń i powoli się obrócić.
– Shaw – Beckman nie była ucieszona z wizyty swojego byłego agenta – plotki o twojej ucieczce z więzienia okazały się prawdziwe. Czego chcesz?
– Dowiedziałem się czegoś ciekawego na temat organizacji, która manipuluje CIA, Chuckiem i nami wszystkimi?
– Jesteś szalony Shaw! Wynoś się z mojego z domu! Gdzie jest Roy?
– Na górze, związany. Niech pani mnie wysłucha…

***

Kilka dni wcześniej…

Drzwi od celi Shawa otworzyły się:

– Wstawaj, idziemy! – powiedział do Daniela dobrze zbudowany mężczyzna.
– Kim jesteś? – Shaw był bardzo spokojny.
– Nazywam się Cotton. Mój szef dołożył wielu starań, żeby umożliwić twoją ucieczkę.

Dwaj agenci ruszyli w stronę wyjścia. Cotton wyjaśnił byłemu już więźniowi, że on i jego ludzie udają konwój, który ma przewieźć Shawa do innego więzienia. Gdy wsiedli do samochodu rozkuli mu kajdanki. Po kilkunastu minutach jazdy Daniel obezwładnił pilnujących go strażników i przyłożył lufę do głowy Cottonowi.

– Zatrzymaj się, albo cię zabiję – zakładnik posłusznie wykonał polecenie. Nie chciał ryzykować utraty głowy.
– Dla kogo pracujesz, czego ode mnie chcecie?
– Ja nic nie wiem, miałem cię tylko sprowadzić do szefa – Cotton udawał przestraszonego.
– Jeszcze sobie pogadamy – Shaw uderzył zakładnika i szybko zasiadł za kierownicą samochodu. Jechał do jednej ze swoich kryjówek.

***

Cotton ocknął się po niecałych 2 godzinach. Ból głowy po uderzeniu Shawa dawał się we znaki. Zobaczył go siedzącego przy komputerze, nerwowo stukającego w klawisze.

– Próbujesz odszukać Chucka? Nadal chcesz go zabić Shaw? Po tylu nieudanych próbach? – uśmiechnął się szyderczo.
– O proszę, obudziłeś się i jednak wiesz coś więcej.
– Czytałem akta! Wiem tylko tyle.
– Łżesz! – Shaw mocno zdzielił pięścią w twarz Cottona. Więzień spojrzał na agenta Kręgu i plunął mu w twarz.

Daniel uderzył go zdecydowanie mocniej, łamiąc nos.

– Czego ode mnie chcecie?!
– Jakoś nie zadawałeś pytań, gdy Krąg najpierw chciał twojej śmierci, a później cudownie odnalazł taśmę z czerwonego testu Walker.
– O czym ty mówisz? – Shaw był zdezorientowany.
– Wydaje ci się, że wszystko wiesz, a tak naprawdę jesteś tylko pionkiem. Byłeś wykorzystywany przez mojego szefa, który chce doprowadzić Intersekta do doskonałości. Ty i Chuck jesteście królikami doświadczalnymi, którymi kierują potężne osoby, organizacje, o których istnieniu nie macie pojęcia. Twoja żona nie rozpracowywała Kręgu, ale zajęła się Iluminatami, których uznała za dużo bardziej niebezpiecznych. I słuszni. Szef wykorzystał swe wpływy w CIA i wyznaczył Walker do zabicia jej – Cotton spokojnie patrzył się na Shawa, który nie wiedział co powiedzieć. Przygotowywał grunt pod zadanie Danielowi ostatecznego ciosu. – Szef już wtedy wiedział, że Chuck otrzyma Intersekta, a Walker będzie jego opiekunką. Wracając do twojej żony: nasza organizacja przekazała CIA kilka płyt z danymi na temat Kręgu, żeby zatuszować prawdziwą pracę Evelyn – cios nadszedł. – Powiedz mi Shaw, jak się czujesz z tym, że jedyna osoba którą, naprawdę kochałeś ciągle cię okłamywała?

Shaw wyjął pistolet i przestrzelił Cottonowi serce.

– Właśnie takie… – wystrzelił jeszcze kilka razy – skurwysynu.

Daniel patrzył na przedziurawione kulami ciało agenta Iluminatów. Nie czuł już niczego. Nienawiści, chęci zemsty. Nie czuł już niczego oprócz krwi Cottona spływającej mu po twarzy.

***

– Jesteś szalony Shaw! Iluminaci? Ja mam w to uwierzyć? Chyba kpisz. Chcesz ponownie dotrzeć do Chucka i go zabić, przestań grać.

Shaw opuścił pistolet i przestał celować do Beckman. Podszedł do niej i podał jej broń. Generał wycelowała w swojego agenta.

– Jeśli znajdę dowody na istnienie tej organizacji, pomoże mi pani?
– A może Cotton kłamał, żeby cię sprowokować. Jak sam wiesz każdy pęka na torturach. A co jeśli nie ma Iluminatów, znowu wrócisz do pierwotnego celu zemsty? Powinnam cię teraz zabić.
Shaw sprawnym ciosem wybił pistolet z rąk byłej dowódczyni.

– Przepraszam – powiedział i uderzył ją kolbą w głowę. Generał straciła przytomność, a Daniel zaczął uciekać.

***

Kilka tygodni później…

Do Buy More prowadzonego przez nowych właścicieli wszedł wysoki brunet w ciemnych okularach z francuskim wąsem i długą brodą. Miał na sobie zwyczajną, skórzaną kurtkę oraz jeansy. Shaw wiedział, że nie pracuje tu nikt, kto mógłby go rozpoznać, ale wolał nie ryzykować. Przeszedł do pomieszczenia z konsolą i sprawdził, czy nie jest obserwowany. Nie był. Wklepał kilka cyferek na klawiaturze – drzwi od Zamku otworzyły się. Wszedł i wyciągnął broń, ale wyglądało na to, że baza Carmicheal Industries była opustoszała. Shaw usiadł przy komputerze i przeglądał pliki Chucka. Nagle zainteresował się jednym z nich. Był na nim Decker:

– Naprawdę myślałeś, że walczyłeś ze złem? Czyniłeś dobro? Jesteś tylko pionkiem, zawsze byłeś. Myślisz, że to wszystko było przypadkiem? Intersekt, Fulcrum, Krąg, Shaw, Agent X? To wszystko jest tylko częścią planu, Bartowski. Elementu układanki.
– Cholera, a więc Decker też był z nimi. Od samego początku. Myślałem, że nim manipuluję, ale tak naprawdę to on miał mnie w garści – zszokowany Shaw mówił do siebie – Wykorzystywali mnie od samego początku. Tak jak Fulcrum i Krąg. A Volkoff to ich pierwszy nieudany eksperyment z Intersektem. To dlatego Cotton mówił o doskonaleniu komputera. Jak z nimi walczyć?!

***

Shaw przemierzał korytarz bazy Iluminatów. Do tej pory nie napotkał wielkiego oporu – co sprawiło, że podejrzewał jakąś zasadzkę, więc poruszał się bardzo ostrożnie. Ostrożnie uchylił drzwi do pomieszczenia, gdzie według jego informacji powinien znajdować się szef Iluminatów. Na fotelu ujrzał zakapturzoną postać. Kaptur skutecznie zasłaniał twarz, której Shaw nie miał prawa poznawać.

– Muszę Ci pogratulować Danielu, zaszedłeś dalej niż twoja żona.
– A więc to ty wydałeś rozkaz jej zabicia? – Shaw celował prosto w głowę swojego przeciwnika, trzymając się jednak na dystans.
– Zgadza się. Chyba nie jesteś zły?
– Zamknij się! – Shaw odblokował broń. – Opowiesz mi wszystko co wiesz!
– Nie powinienem tego robić, ale i tak nie jesteś w stanie mi zagrozić. Choć wydaje mi się, że wszystko wiesz. Po fiasku operacji: Agent X postanowiliśmy poprawić Intersekt, a za plecami Bartowskiego seniora ustaliliśmy, że podporządkujemy życie jego syna, wykazującego niesamowite zdolności, Intersektowi – zakapturzony jegomość uśmiechnął się. – Wszystko dokładnie zaplanowaliśmy, lecz Eve próbowała nas powstrzymać. Jak się potem okazało byłeś świetnym narzędziem w naszym ręku. Ulepszenie Intersekta, powstanie Regulatora to twoja zasługa. Gratuluję Danielu, powinieneś być z siebie dumny.
– Skoro Chuck ma nadal Intersekt wasz projekt się nie zakończył? Zamierzasz nadal manipulować ludźmi i poświęcać ich bez wahania, tak jak Quinna?
– Quinn również był idealnym pionkiem. Zaślepiony chęcią posiadania Intersekta, posunął się do wszystkiego, aby go zdobyć. Współpracował z Krągiem, Fulcrum i jak to nazwałeś: został poświęcony. Nie, my tylko wyeliminowaliśmy tylko kolejnego śmiecia. Chuck nigdy nie zgodziłby się na ponowną instalację Intersekta, dlatego użyliśmy tego durnia. Jednakże, na poznanie prawdziwej mocy wersji 3.0 potrzeba czasu, nawet Chuck go potrzebuje. Jeśli Bartowski przeżyje, wtedy my wkroczymy do akcji. Przy użyciu nowego komputera wyeliminujemy kolejnych śmieci i zaprowadzimy prawdziwy pokój na świecie! – szef Iluminatów złowieszczo się zaśmiał. W oczach, których Shaw nie dostrzegał widać było rządzę władzy całym światem.
– Zamierzam Cię powstrzymać! – Shaw wystrzelił w kierunku Zakapturzonego.

Ten uruchomił przebłysk i z łatwością uniknął kuli.

– Jak to możliwe?

Shaw był mocno zaskoczony sytuacją, lecz nie miał czasu na zastanowienie. Szef Iluminatów już był przy nim i uderzył mocno w twarz. Shaw upadł na biurko. Chciał wstać, ale Zakapturzony był szybszy. I silniejszy. Posłał mocnego kopniaka na facjatę Daniela i wyciągnął ostry jak brzytwa nóż.

– Zrozumiałeś swój błąd, Shaw? – zapytał spokojnym głosem. – Nie wygrasz z Intersektem.

Szef rzucił nożem w kierunku byłego agenta CIA. Shaw z ledwością uniknął zmasakrowania mu twarzy, lecz na prawym policzku powstała wielka rana.

– Nie mam wyjścia… – powiedział Shaw i wyskoczył przez okno.

Wylądował bardzo źle, jego kostka była skręcona. Na ulicę, z dużą szybkością, wjechał samochód i zatrzymał się koło niego. Gdy ktoś zaczął otwierać drzwi, Daniel przygotował się na najgorsze. Sądził, że to jego koniec.

– Wsiadaj – powiedziała kobieta w samochodzie.
– To ty… – Shaw z trudem wpakował się do auta.

***

– Rozkujcie go – Daniel zwrócił się do swojego dawnego partnera -Teraz rozumiesz, Chuck? Musisz mi pomóc.
– Nie wierzę w ani jedno twoje słowo! – Chuck był nieugięty
– Dlaczego jesteś taki uparty?!
– Pewnie dlatego, że próbowałeś kilka razy zabić mnie i moją żonę. Nawet jeśli bym ci pomógł, ty zabiłbyś mnie, a potem odszukałbyś Sarę i zrobił to samo – Chuck zaczął obmyślać plan ucieczki.
– Skoro tak sądzisz, to dlaczego pomogłem Walker w odzyskaniu pamięci ? – Shaw był wyjątkowo spokojny.

Bartowski parsknął śmiechem.

– Powinieneś wiedzieć, że takie kłamstwa Ci nie pomagają – Chuck był zajęty i nie zauważył pojawienia się nowej osoby w pomieszczeniu.
– Chuck, on mówi prawdę – uśmiechnęła się.

Ludzki Intersekt gwałtownie obrócił się na pamięcie.

– Sara? – zapytał zaskoczony.

Ciąg dalszy nastąpi…

Zapraszam do komentowania!

Komentarze (17)

  1. wiesiak napisał:

    Uuuuuuu… ciekawie, troszkę się połapać nie mogłam w tych działach, ale jakoś dałam radę. Super 😀

  2. jurekNH napisał:

    „Zakapturzony” jest jak Imperator z „Gwiezdnych Wojen” 😉 DOBREEE !

  3. justyna007 napisał:

    W życiu bym nie uwierzyła że Shaw jednak może byc po dobrej stronie ;D Kurcze super i Sarah odzyskała pamięc..Jaaa no świetnie 😉

  4. Ania210 napisał:

    Mam nadzieję, że na kolejną część nie będzie trzeba czekać tak długo. Pozdrowienia dla autora.

  5. denis0011 napisał:

    Nareszcie 😀 Tylko proszę nie zostawiaj mnie znowu czekać prawie miesiąc na następna część. To jest super i bardzo wciąga. Lepsze niż oryginalna produkcja 😀

  6. SarahWalker napisał:

    Nie wiem, kurde, nie wiem. To jest boskie. ‚CHUCKA’ kocham jak żaden inny serial, a kontynuacja w twoim wydaniu jest zniewalająca! Tylko szkoda, że tak długo trzeba czekać, na kolejną część!

  7. Ania210 napisał:

    Kiedy następna część?

  8. Nike2130 napisał:

    Super kontynuacja. Nie mogę się doczekać następnej części.

  9. PanCartoon napisał:

    Następna część miała być w tym tygodniu, ale mam do napisania 15 recenzji na studiach, więc już rzygam pisaniem czegokolwiek. Najbardziej prawdopodobnym termin to przyszły tydzień, ewentualnie ten weekend, ale nie obiecuję. Jeszcze raz dzięki za pochlebne komentarze.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *