Chuck and Sarah – neverending story?! Część siódma

Witam i zapraszam do czytania siódmego odcinka mojego opowiadania. Więcej w rozwinięciu!

 

 

 

 

Chuck kontra Powroty

 

Agent Colt ściągnął worek z głowy Bartowskiego, któremu trudno było się przyzwyczaić do jasnego światła.

– Świetna robota, Colt. Widzę, że kilka lat więzienia nie zmniejszyło twojej skuteczności.
– Oczywiście – przechylił głowę w lewo, a potem w prawo, co wydało złowieszcze dźwięki – Mam nadzieję, że niedługo pozwolisz mi się zająć Chuckiem.
– To zależy od pracy, jaką wykona Stephen – Brown podszedł do Bartowskiego i zerwał mu taśmę zaklejającą usta. – Kopę lat, przyjacielu.
– Micheal? Myślałem, że zginąłeś dziewięć lat temu.
– Teraz generał Brown – odpowiedział. – Sam nie byłeś lepszy, długo cię szukałem.
– Żeby chronić rodzinę musiałem umierać wiele razy – Orion spojrzał przenikliwym wzrokiem na przyjaciela – Ściągnąłeś ją prawda?
– Beta wersja Intersektu 2.0 – generał podniósł zaciśniętą pięść w górę i uśmiechnął się szyderczo. – Była bardzo pomocna przez te wszystkie lata. Nie posiadając wszystkich informacji i udogodnień komputer nie obciąża tak mózgu i nie potrzebuje Regulatora. Dzięki Intersektowi powoli wspinałem się po szczeblach kariery.
– Wiedziałbym, że zostałeś generałem! Tego nie można ukryć.
– A więc są rzeczy, których nawet sławetny Orion nie wie. Powiedzmy, że jestem „specjalnym” generałem, o którym wie tylko prezydent i jego zaufani doradcy.
– Więc czego tym razem chce ode mnie rząd USA? – Orion nie krył zdenerwowania.
– Rząd USA nadal sądzi, że nie żyjesz. Wiem, że śledziłeś wszystkie postępy na temat Intersekta 3.0. Sądzę, że jesteś w stanie zbudować mi dokładnie taki sam komputer z nieograniczoną ilością ładowań. Sprowadziłem ci nawet pomocnika – Brown zwrócił się do agentów – Wprowadźcie go.
– Jesteś szalony. Chyba nie sądzisz, że… – Bartowski spojrzał na człowieka, którego przyprowadzili szpiedzy – Hartley?
Brown kiwnął głową na Colta. Ten przystawił ex-Volkoffowi lufę do skroni.
– Chyba nie chcesz, abym zabił naszego przyjaciela? Albo postawił w podobnej sytuacji każdego z twojej rodziny, włączając to twoją wnuczkę, malutką Clarę?
– Ty draniu! – Orion próbował poderwać się do generała, lecz zapomniał, że jest przykuty do krzesła.
– Hartley nie ryzykował utraty córki i dobrze się na razie spisuje. Stworzył nawet urządzenia, które potrafią oszukać Intersekta. Sądzę, że nie jesteś głupi i racjonalnie przemyślisz swoje położenie.
– Stephen, proszę… – Hartley był przerażony – On nie blefuje.
– Wiem – Bartowski spoważniał i spojrzał na Browna – Dobrze, pomogę ci.

***

Nad wypełnionym po brzegi Stadionem Narodowym panowała wielka ulewa. Tłum fanów z niecierpliwością czekał na swoich idoli. Po arenie niosło się gromkie:

– Jeffster! Jeffster!

Jeff z Lesterem nie pozwolili czekać dłużej swoim fanom. Gdy wchodzili na specjalnie wybudowaną scenę przywitano ich burzą oklasków, część fanek rzuciła na scenę swoją bieliznę. Jeff podniósł parę majtek i zaciągnął się mocno.

– Kocham bycie sławnym – powiedział zadowolony.

Lester zwrócił się do publiki:

– Dzięki za ciepłe przyjęcie! Wraz z Jeffem cieszymy się, że organizator koncertu zamknął dach! – słowa te wywołały u polskich fanów, mających w pamięci wydarzenia sprzed trzech lat, salwy śmiechu i braw. – A teraz zaśpiewamy nasz najnowszy singiel: „Zagraj ze mną w robienie sobie dzieciaka” Jazda!

***

– Alex! Dopiero skończyliśmy koncert, więc uspokój się chociaż na chwilę, w ogóle nie rozumiem co mówisz! – Lester wytężył swój zmysł słuchu jak najlepiej potrafił.
– Co?! To niemożliwe… – posmutniał. – Postaramy się być możliwie jak najszybciej. Do zobaczenia… – zwrócił się do swojego agenta – Hugo odwołaj naszą trasę koncertową po Europie i każ przygotować nasz samolot do startu. Natychmiast wracamy do Burbank!
– Ale … – Hugo próbował prostestować.
– Nie ma żadnego ale. Już cię nie ma.

Jeff był zaskoczony decyzją swojego przyjaciela. Zapytał:

– Co chciała Alex?
– Chodzi o Morgana.. On nie żyje, Jeff…

***

– W wyniku strzelaniny wywołanej przez dwa zwaśnione gangi w zachodniej dzielnicy Los Angeles zginął menedżer Buy More w Burbank, Morgan Grimes. Z ustaleń policji wynika, że Grimes nie miał nic do czytania z bandyckim interesem i znalazł się w niewłaściwym… – Alex miała tego dość i wyłączyła telewizor.

Do domu pani Grimes wbiegli Woodcombowie. Ellie mocno przytuliła córkę Caseya:

– Tak mi przykro. Jak się trzymasz?
– Okropnie, ale muszę jakoś dawać radę. Opiekunka pilnuje małego. Jakieś wieści od Chucka, Sary? Muszą żyć, skoro telewizja nie powiadomiła o ich śmierci.
– Niestety nie, ale mama próbuje ich odnaleźć. Co z Jonhem?
– Również nic nie wiadomo. Gertrude nie odbiera telefonów. Jestem załamana – Alex rozpłakała się.
– Spokojnie, pomożemy ci. Nie zostaniesz sama – Devon próbował uspokoić żonę Morgana. – Mówiłaś, że wiesz kto może pomóc w odnalezieniu naszych krewnych?
– Tak.. Morgan opowiadał, jak Jeff i Lester pomogli Chuckowi w poszukiwaniach Shawa i Sary – trójka przyjaciół usłyszała dzwonek od drzwi. – O wilkach mowa.
– Alex.. To szalony pomysł – powiedzieli jednocześnie Devon i Ellie.
– Musimy spróbować wszystkiego. Muszę odnaleźć mojego ojca i dowiedzieć się prawdy o śmierci mojego męża – otworzyła drzwi. – Wejdźcie. Dziękuję, że tak szybko przyjechaliście.
– Nie ma sprawy. Nasze kondolencje – powiedział Jeff – W czym możemy pomóc?

Alex opowiedziała duetowi o swoim planie.

– Dawno tego nie robiliśmy, musimy uruchomić swoje stare kontakty. Mamy teraz mnóstwo forsy, więc jeszcze lepiej wyposażymy vana i zrobimy centrum dowodzenia. Jesteśmy to winni Morganowi.

Devon, Ellie i Alex jeszcze nigdy nie widzieli ich tak poważnych.

***

Ashley z Tonym prowadzili Chucka przez siedzibę organizacji. Bartowski z zaciekawieniem patrzył na pracujących analityków.

– Zatrudniacie wiele osób. Tak właściwie, to jak się nazywacie? – zapytał.
– Imponujące prawda? Szef porównuje potencjał tych ludzi do twojego komputerka – Tony uprzedził z odpowiedzią Ashley. – Jedna laska jest całkiem gorąca, ale zarezerwowana przeze mnie. Poza tym ty masz moją piękną partnereczkę – agent próbował sprowokować Chucka.
– Ash, jak się nazywacie? – Bartowski całkowicie zignorował Tonego.
– Szef odpowie ci na wszystkie pytania – agenci weszli do jego gabinetu – Usiądź.

Tony przykuł Chucka do krzesełka.

– Przepraszam – powiedziała Ashley – Kwestie bezpieczeństwa.
– Prowadziliście mnie tutaj bez tradycyjnego wora na głowie, nieskutego, a teraz to?
– Przekonasz się dlaczego – Tony uśmiechnął się szyderczo.

Do pokoju wszedł szef organizacji. Na jego widok Chuck miał natychmiastowy przebłysk kung fu. Bartowski nerwowo miotał się po krzesełku, próbując pokonać kajdanki. Nagle krzyknął wściekły do Ashley:

– Zdradziłaś mnie! Jak mogłaś?! – agentka Francis nie odpowiadała.
– Chuck, nie próbuj sobie łamać kciuków. Potrzebuję cię w pełni sprawnego do akcji – powiedział szef.
– Prędzej się zabiję, niż ci pomogę – Chuck nadal próbował się uwolnić.
– Przez wzgląd na stare, dobre czasy powinieneś mnie wysłuchać.
– Nie zamierzam cię słuchać, Shaw.

Ciąg dalszy nastąpi…

 

Zapraszam do komentowania :)

Komentarze (19)

  1. hehe ah te powroty xxD .. masz genialne pomysły czekam na następną część

  2. Łukasz napisał:

    juz nie moge doczekac sie kolejnej czesci :)

  3. justyna007 napisał:

    No nie Shaw! Jak ja go nienawidzę!Ale bardzo dobrze podkręcasz atmosferę oby tak dalej :)

  4. Nacislawa napisał:

    hahaha, Shaw forever immortal, mistrz powrotów xd

  5. wiesiak napisał:

    Woooow, ale megaa 😀 I Lester z Jeffem wrócili. No normalnie bomba 😀

  6. Nike2140 napisał:

    Spodziewałem się Shaw’a ale jako przywódce iluminatów. tak trzymać mistrzu!!!!!

  7. Krzysiu napisał:

    Pewnie sporo osób spodziewało się powrotu Shawa 😀 nie no nie wiem czy pamiętasz mój wcześniejszy komentarz o tym, jak to opowiadanie się pogorszyło śmiercią Morgana. Ale moje przypuszczenia się potwierdziły, odkuwasz się i to bardzo dobrze. Świetne opowiadanie, ale szczerze to wolał bym mieć książkę i czytać ciągle 😀 bo nie lubię takiego napięcia. No w każdym razie – zajebiscie.

  8. Ale czemu Morgan?? Może teraz dla odmiany zabiłbys jakiś [askudny charakter,a nie tylko tych dobrych ;)? Buckman, Morgan za parę części zostana tylko Chuck i Sara ;P. Co do Shawa-on jest jak upierdliwy bumerang- ciągle wraca. Doskonale oddałes tym zagraniem jego charakter :D.

  9. alex1004 napisał:

    Hartley <3 Super, że jest w twoim opowiadaniu :)

  10. nike2130 napisał:

    Kiedy ukaże się następna część?

  11. Jakies info od autora co do kolejnej czesci?? Awesome

  12. PanCartoon napisał:

    W najbliższym czasie 😉 Znowu mam trochę bardziej napięty okres, brak dostępu do neta w akademiku, więc ciężko cokolwiek zdziałać.

  13. Z. I napisał:

    AAAAAAAAAA…Dajcie mi następną część bo nie wytrzymam następnych dni

  14. PanCartoon napisał:

    http://forum.chucktv.pl/viewtopic.php?p=24570#p24570 Link do nowej części fika na forum. Nie mam już czasu wstawiać na portal, a nie wiem o której jutro będę na kompie. Miłej lektury!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *