Chris Fedak i Josh Schwartz w wywiadzie dotyczącym finału Chucka

Finał serialu, a zarazem pięcioletniej przygody z bohaterami Chucka już dawno za nami. Niektórzy o serialu zapomnieli, inni ciągle przewijają się po Sieci w poszukiwaniu informacji o dalszych losach obsady. Niemniej wszystkich zapraszam do przeczytania tego wywiadu, który przedstawia sposób myślenia twórców zaraz po premierze finału Chucka, a zarazem jest moim ostatnim artykułem na portalu ChuckTV.pl.

 

Gratulacje! Nakręciliście dosyć gorzki, lecz satysfakcjonujący finał…

CF: To dla mnie i dla Josha gorzki moment. Ale prawdę mówiąc, dostaliśmy okazję, którą nie każdy otrzymuje – możliwość nakręcenia własnego finału i całej drogi do niego prowadzącej.

JS: Wiele razy myśleliśmy, że to już koniec, jednak było nam dane przetrwać pięć lat i stworzyć odpowiednie pożegnanie, to bardzo satysfakcjonujące.

Uważacie, że Chuck i Sarah dadzą radę odbudować swój związek do stanu, w jakim był zanim pamięć Sary została wymazana przez Intersekt?

CF: Lubię takie niejasne zakończenie, chcieliśmy pozwolić fanom dorysować swoje własne zakończenie. Dla nas było ono całkowicie szczęśliwe. Ta dwójka zdecydowanie się kocha.

Czy kłóciliście się odnośnie zakończenia, w którym Sarah nie odzyskuje pamięci?

CF: Zaczęliśmy myśleć o zakończeniu pod koniec zeszłego sezonu. Gdy władze NBC powiedziały nam, że to będzie ostatni sezon naszego serialu, postanowiliśmy stworzyć szczególne zakończenie. Wiedzieliśmy, że zmierzamy znów do sceny na plaży, w której Chuck zaczyna opowiadać Sarze jej przeszłość, oraz że serial jest opowieścią o facecie z rządowymi tajemnicami w głowie. Jednak podczas pilota i pierwszych dwóch sezonów odkryliśmy, że Chuck jest tak naprawdę opowieścią o facecie, który poznał dziewczynę i się w niej zakochał. Na tym oparliśmy nasz finał.

Czy uważacie, że można było opowiedzieć jeszcze więcej?

Jeśli mielibyśmy okazję, to chętnie poszerzylibyśmy naszą opowieść, ale myślę, że dobrze jest jak jest. Zaprojektowaliśmy ten sezon jako ostatni rozdział, a te 91 epizodów było… Jesteśmy z nich bardzo dumni oraz bardzo szczęśliwi. Jest to dobra, pełna opowieść.

Czy jest nadzieja dla fanów, którzy liczą na jakąś kontynuację – komiks, film?

JS: Cóż, nigdy nie mów nigdy. Razem z Chrisem mamy nadzieję, że ktoś zainspirowany naszym serialem, jakiś młodzik, pojawi się za 10 lat i powie nam, że ma świetny pomysł na film „Chuck”.

CF: Zaczekaj, chcę poruszyć ten temat. Dlaczego ma to być jakiś młodzik? Nie no, było by wspaniale. Gdy razem z Joshem rozpoczynaliśmy pracę nad serialem, kierowaliśmy go do dzisiejszej widowni, ale również dla nas, starszych dzieci. Taki serial oglądalibyśmy obsesyjnie. Myślę, że biorąc pod uwagę obsadę – ludzi jak  Chevy Chase czy Scott Bakula, których oglądaliśmy na ekranie w młodości, było by fantastycznie zobaczyć w przyszłości dzieciaka, który wychował się na Chucku. Ciężko sobie wyobrazić, że moglibyśmy mieć wpływ na jego życie.

Czy Zac rozmawiał z wami o Nerd Machine albo Nerd HQ w celu dalszej współpracy lub o Comic-Conie?

CF: Zakładam, że będę pracował dla Zaca w pewnym momencie.

JS: Chris będzie rozdawał czapeczki.

Jak emocjonalny był dla was finał? Mieliście wspólną projekcję?

JS: Tak, mieliśmy wielki pokaz. Cały dwugodzinny finał w Mann’s Chinese Theater. Mogłeś spotkać ludzi w holu godziny po seansie.

CF: Nikt nie chciał wracać do domu. Ten serial nie jest tylko fajnym widowiskiem przyjemnym do nakręcenia, jest to świetny serial z powodu ludzi. Faktem jest, że bez końca rozmawialiśmy o tych pięciu latach i 91 odcinkach oraz o tym, jak to było kręcić Chucka. Był śmiech, ale polały się też łzy.

JS: W kinie nie było suchego policzka.

Przynajmniej nikt nie umarł! Były groźby, że ktoś w finale pożegna się z życiem…

JS: Pierwsza godzina finału jest dosyć mroczna, ciężka. Czy Chuck i Sarah kiedykolwiek będą tacy jak kiedyś? Seans oglądałem obok kilku twórców, którzy kiedyś tworzyli Chucka razem z nami, jednak nie oglądali finału. Oni po prostu wariowali, byli bardzo zestresowani.

Miło było zobaczyć stare śmieci, jak Wienerlicious.

JS: Obejrzenie pilota przed finałem powinno być pomocne, jeśli chcecie wychwycić wszystkie „smaczki”.

Jest też restauracja El Compadre, a raczej jej niemiecka wersja.

JS: Jest bardzo podobna. Szkoda, że nie wiedziałem, jak El Compadre napisać po niemiecku.

CF: Właściwie to kręciliśmy w El Compadre, dokładnie tym samym miejscu co w finale, gdyż chcieliśmy przywrócić ten sam wygląd. Musieliśmy tylko podmienić członków obsługi na bardziej niemieckie indywidualności.

Czy chcieliście w finale umieścić jeszcze jakieś nawiązania, jednak nie byliście w stanie?

CF: Tak, kilka. Chcieliśmy przywrócić kilka postaci, jednak jako że połączyliśmy dwa epizody, nie było na to miejsca. Chcieliśmy upchnąć bardzo wiele, co zmusiło nas do ciężkich decyzji. Bardzo chciałbym znów pracować z Jordaną Brewster albo Timothym Daltonem. Co mi się podoba to fakt, że pierwsza połowa finału to „Chuck kontra Sarah”, natomiast druga połowa opowiada o pracy zespołu. Wszystko skupia się na naszych postaciach i drużynie. Dało nam to dość czasu, by skupić się na Caseyu i jego córce, Morganie, Ellie i Świetnym.

Jak bardzo zmienił się Chuck na drodze od nerda do człowieka, jakim jest teraz?

JS: Gdy widzimy go z Sarą pod koniec finału, jest człowiekiem u steru, tym, który dowodzi. Jak silny i zdolny się stał? Co powiesz, Chris?

CF: Z wątłego frajera zmienił się w agenta CIA, jednak z zachowaniem swojej chuckowości. Jest normalnym człowiekiem, który nie strzeli komuś w plecy. Inna sprawa jest taka, że finał jest bardzo emocjonujący. Chuck nie płacze, nie prosi Sary, by została. On po prostu obiecuje jej, że będzie dobrze, że jej pomoże. Mówi, że jest dla niej kiedykolwiek ona tego potrzebuje. To był wielki moment. Zac i Yvonne doskonale wiedzieli, co robią. Mieli na to 5 lat praktyki. Rozmawialiśmy o tym przez chwilę, Zac wiedział, że to dojrzała chwila. To był całkowicie uczuciowy moment, w którym Chuck do końca pozostał mężem.

Dobrze było zobaczyć kolejny przebłysk Chucka. Czy tego się nie zapomina podobnie jak jazdy na rowerze?

CF: To nie był dla nas priorytet przy tworzeniu odcinka. Nie mieliśmy obowiązku pokazać Chucka z Intersektem. Ten sezon właściwie opowiadał o Chucku bez komputera w głowie, o tym, jak musi radzić sobie na własną rękę bez asekuracji jaką był Intersekt. Jednak przy scenie wyboru zdecydowaliśmy, że Intersekt odegra ważną rolę zmuszając Chucka do podjęcia decyzji dotyczącej życia Sary.

Casey miał swój moment, gdy przytulał Chucka. Pokazało to, że trochę się zmienił. Czy to zasługa Chucka?

CF: Myślę, że zmienił się bardzo. Nadal jest twardy jak głaz, ale ma uczucia. Fajnie było na tym bazować budując jego relację z Morganem lub też córką, było widać między nimi specyficzną chemię. Mimo jego wyjazdu za Gertrude, ten uścisk był wielkim momentem. Ciężko sobie wyobrazić, że ten facet z pilotowego odcinka został tatusiem w sezonie piątym.

Jakie piosenki zostały odrzucone na ostatni koncert Jeffstera? Dlaczego wybraliście „Take on Me”?

JS: Za każdym razem, gdy Jeffster ma dać czadu, padają setki propozycji.

CF: Jednym z moich ulubionych momentów przez te lata było buszowanie po iTunes wraz z Joshem w poszukiwaniu piosenek dla Jeffstera. Patrząc na „A-Ha” chcieliśmy czegoś zabawnego. Był już Jon Bon Jovi, był Mr. Roboto, więc szukaliśmy czegoś zabawnego i dającego nadzieję. Jeszcze niesamowity fakt odnośnie tego występu – w poprzednich wykonaniach Jeffster śpiewał tylko kawałek utworu, potem leciał oryginał. Tym razem jest to w 100% Vik Sahay. Czad.

Przez pięć lat żyliśmy życiem bohaterów Chucka. Gdzie widzicie ich za kolejne pięć?

JS: Jeffster podbija Monachium. Miło by było zobaczyć Jeffa i Lestera jako gwiazdy rocka w Niemczech.

Czy gadżety z planu Chucka są gdzieś dostępne do obejrzenia przez fanów?

CF: Wydaje mi się, że w muzeum Warner Bros ciągle można zobaczyć służbowy strój Chucka. Buy More i wszystkie lokalizacje zniknęły, zostały przejęte przez inne seriale. Ciągle nie wiemy, co zrobić z Missile Command.

Czy fani mogą kupić jakiekolwiek gadżety?

CF: NBC nad tym pracuje. Zdaje się, że powstaną figurki Chucka i Sary. Mam nadzieję, że serial będzie żył też w innych dziedzinach.

Myślisz, że był to finał, jakiego chcieli fani?

CF: Mam taką nadzieję. Ten finał był jak list miłosny do fanów. Ciężko go oglądać bez znajomości poprzednich odcinków. Chcieliśmy też, by był on wstrząsającym przeżyciem. Pierwsza godzina finału z Chuckiem i Sarą jest tak intensywna, że ciężko to sobie wyobrazić. Oglądaliśmy finał z załogą i obsadą serialu i byłem zszokowany, jak intensywna godzina to była. Druga część była lżejsza i z humorem, tak jak tego chcieliśmy. Całość jest wielką dramatyczną opowieścią, na którą miejmy nadzieję fani odpowiedzą. To finał dla nich.

Jakieś ostatnie słowo na zakończenie?

CF: Mówiąc w imieniu moim i Josha, ten serial przetrwał tylko dzięki fanom i ludziom, którzy go oglądali. To wspaniałe doświadczenie, jesteśmy szczęśliwi z tych 91 epizodów i finału, który stworzyliśmy po swojemu. Chcielibyśmy podziękować krytykom i fanom, którzy wciągnęli się w ten dziwny, pomieszany na wiele sposobów serial. Dotyka nas też fakt, że jest on tak szczególny.

 

 

źródło – tvguide.com

 

 

 

, , , , ,

Komentarze (7)

  1. chuck jest jak kaczka.. napisał:

    :) ach ten chuck

  2. Magda :) napisał:

    brakuje mi Chucka :(

    • Emmet Fitz-Hume napisał:

      No właśnie i kiedy to minie, bo jakoś nie jestem w stanie wciągnąć się w jakikolwiek inny serial, po prostu nic mu nie dorównuje.

  3. raku napisał:

    prawde mowiac to jest pierwszy serial ktory mnie wciagnal, ktory objerzalem do konca i to w niecaly tydzien :). I teraz tak naprawede niewiem czy znajde jakis inny ktory mi sie spodoba. zaczolem od za wysokiego kalibru…

  4. Kris Groove napisał:

    Ja bym osobiście chciał kontynuację tego serialu nie wiem jak ale chociaż kilka takich odcinków w normalnym życiu 😛 albo wielki powrót z jakiegoś powodu 😛 serial jest genialny i dobija mnie jego koniec, w sensie tego że nie będzie dalszych odcinków. :/

  5. dawid napisał:

    Bardzo mi się podoba ten serial chciałbym jeszcze 6 sezon.Najlepszy serial świata

  6. Cymon napisał:

    nom ten serial jest najlepszy :)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *