Chris Fedak o tym, co dalej w Chucku

Oto wywiad z Chrisem Fedakiem, współtwórcą serialu Chuck. Chris odpowiada na pytania związane z przyszłością serialu, mówi, czego możemy spodziewać się w następnym sezonie, oraz daje garść innych informacji. Zapraszam do rozwinięcia!

Mauren Ryan:  Wiemy już, że nakręconych zostanie 13 odcinków sezonu piątego. Chcesz, by było ich właśnie tyle, czy może więcej? Jesteś otwarty na różne możliwości?

Chris Fedak: To naprawdę trudne pytanie. Myślę, że sposób w jaki będziemy starali się „ugryźć” ten sezon i sposób w jaki będziemy się na tym skupiać, to nakręcenie właśnie trzynastu odcinków. Chcemy, by były one bardziej dynamicznie i ekscytujące, by stały się kulminacją tego co pokazaliśmy wcześniej. Pytasz, czy chciałbym stworzyć więcej odcinków – kocham te postacie i uwielbiam serial, a najbardziej kocham możliwość opowiedzenia kolejnych historii. Ale teraz nasze głowy są zajęte tym, by nakręcić te 13 epizodów w wielkim stylu.

Pamiętam, że dyrektor NBC, Robert Greenblatt, powiedział coś o tym, że serial wraca do korzeni. Czy to oznacza mniej mitologii, a więcej konkretów? Co to w ogóle oznacza?

Parę tygodni temu, Josh Schwartz i ja udaliśmy się do NBC, by ukształtować fabułę następnego sezonu w taki sposób, jaki chcieliśmy. Jedną z rzeczy, która podoba nam się w piątym sezonie jest to, że pozwolono nam wrócić stylem do Chucka z sezonu pierwszego i drugiego. Finał czwartego sezonu to jakby restart serialu.

W finale dzieją się wielkie rzeczy – Chuck i Sarah pobierają się i zostają zwolnienia z CIA, bo Chuck musiał złamać wszystkie reguły, by uratować Sarę. Drugi duży element to brak Intersektu w głowie Chucka, ma go za to Morgan.

Chuck Bartowski spędził cztery lata stając się coraz lepszym szpiegiem, ucząc się jak być szpiegiem i jak radzić sobie samemu. Nadal jest Chuckiem Bartowskim, facetem którego kochamy, ale on wie teraz o wiele więcej. Spodobał nam się pomysł, by zabierać Morgana na misje i upodabniać go do Chucka z sezonu pierwszego. A Chuck będzie musiał teraz bronić swojego najlepszego przyjaciela. Ale jest przecież jeszcze Sarah i Casey. Wszyscy oni odeszli z CIA, więc stworzą swoją własną ekipę.

Sezon czwarty skupiał się na rodzinie Volkoff i Volkoff Industries. Tworzenie głównego wroga sezonu było bardzo ekscytujące, ale teraz, gdy dotarliśmy do finałowego sezonu, możemy zrestartować serial i bardziej skupić się na niezależnych misjach, jak i na naszej szpiegowskiej grupie. Bardzo podoba mi się pomysł, aby Morgan Grimes miał komputer w swojej głowie.

On wsadził w ten świat szpiegów wielką dawkę humoru i ekscytujących wrażeń. Czy nadal będzie wnosił tyle energii do serialu? Czy będzie jeszcze bardziej zabawnie?

Myślę, że będzie sporo zabawy. Mamy jeszcze wiele do opowiedzenia w odniesieniu do relacji między Chuckiem i Morganem, a także Chuckiem, Sarą i Casey’em. Ale pomysł, by mieć Morgana na misjach, który zna się na rzeczy i wpada w tarapaty – dzięki temu będzie wiele śmiechu, bo szpiegami są ci, którzy nimi nie powinni być. Chucka z Morganem w tarapatach – to chcemy opowiadać. Jestem szczęśliwy, że zagłębiamy się w tę część historii i wracamy do punktu, w którym widzimy naszą drużynę uczestniczącą w misjach. Widzimy, jak te misje wpływają na postacie w przeciwieństwie do mitologii w paru ostatnich odcinkach, które mimo wszystko uwielbiam, ale teraz będzie prawdziwa zabawa.

Serial był zawsze o szpiegowskim zespole, ale wcześniej pracował on dla rządu. Nadal będzie Buy More i Zamek, ale nie będzie już „drużyna A”.

Czy ten sezon będzie luźniejszy? Nie tyle chodzi mi o wielkiego złoczyńcę sezonu, a bardziej o beztroskie odcinki.

Kompletna fabuła sezonu nie jest jeszcze pewna. Dopiero zaczęliśmy o tym rozmawiać, ale mamy zamiar pokazać coś wielkiego. Mamy kilku naprawdę dobrych łotrów, którzy będą jakoś powiązani ze sobą. Prawdopodobnie nie będzie nikogo takiego jak Alexei Volkoff, ale „wracając do korzeni” cieszymy się, że nasz zespół wróci na misje, które będą inne i bardziej – szukając dobrego słowa – unikalne niż klasyczne misje szpiegowskie, które widzieliśmy ostatnio. Będą teraz pracować na własny rachunek, więc ich zadania mogą być dziwne.

Jedna z rzeczy o których mówiliśmy wcześniej, to poznanie bliżej rodziny Sary. Czy to nadal aktualne? Poznamy jej mamę, jej rodzinę?

To nadal jest aktualne. Bardzo chciałbym zagłębić się w historię Sary Walker. Gary Cole jest wspaniały jako jej tata, więc zrobimy wszystko, by znów z nim pracować.

Myślę, że fani chcą więcej Sary. Zawsze, gdy pojawia się wątek jej rodziny lepiej ją poznajemy.

Zgadzam się. To co Yvonne zrobiła z tej postaci jest niesamowite. Jest taka scena (Chuck vs. The Masquerade) gdzie próbuje pogadać z Morganem i bawi się jego zabawkami z Gwiezdnych wojen. To było śmieszne, bo ona po prostu nie wie co dokładnie robić.

A więc Sarah Lancaster jest w ciąży? Ostatnio się dowiedziałem. Czy to wpłynie na postać Ellie w przyszłym sezonie?

Po pierwsze, czuję się z tym niesamowicie. Przez ostatnie kilka miesięcy musieliśmy to ukrywać, wykorzystując wszelkie sztuczki, ale Sarah Lancaster jest wspaniałą aktorką – zupełnie jakby to była cała ona i ukrywanie ciąży nie było żadnym problemem. W przeważającej części, wróci (urodzi) gdy i my wrócimy, więc mam nadzieję, że możemy zrobić parę ciekawych historii z jej postacią.

Bardzo podobało mi się, gdy Ellie pracowała nad komputerem swojego taty, gdy zobaczyła Zamek i poznała prawdę. To był bardzo dobry krok, serial poszedł w dobrą stronę.

Mamy bardzo dobrą obsadę, myślę, że mamy najlepszego prowadzącego w telewizji, a jest nim Zachary Levi. Następnie przyglądając się aktorom, każdy z nich mógłby mieć swój własny serial. Oni są tak świetni, że aż chce się spędzać z nimi czas. W każdym momencie możemy pchnąć postacie do przodu, kocham takie sceny. Nawet małe, jak Ryan McPartlin i Gary Cole razem w tej samej scenie. To są ludzkie momenty i myślę, że ludzie dzięki temu reagują na nasz serial. Tak samo jak ja lubię przewracać wszystko do góry nogami.

Czy w tym sezonie ponownie zmniejszono budżet?

Wszystkie te sprawy są teraz uporządkowywane. Nie możemy jeszcze o tym mówić. Ale niedługo powinniśmy coś wiedzieć.

Czy przewidujesz konieczność dokonywania zmian w zakresie obsady lub w scenach walk, akrobacji?

Nie, raczej nie. Jak już wiesz, mieliśmy różne zmiany w poprzednich sezonach. Mamy fantastyczny zespół produkcyjny. Oni są mądrzy i bystrzy. To będzie Chuck jakiego znamy i kochamy. Nie możemy wydać 200 milionów dolarów na serial emitowany co tydzień. Ale najbardziej zwariowaną rzeczą jest to, że damy radę to zrobić bez takiej kwoty. Możemy zrobić gondolę, możemy wysadzić dom w Anglii, a wszystko to dzięki zespołowi, który mamy.

Chuck przez te wszystkie lata staje się on szpiegiem i naprawdę uczy się swojego rzemiosła, zakochuje się, a następnie bierze ślub. Kolejny etap – „dzieci szpiedzy”?

Kocham Yvonne Strahovski i myślę, że to byłby wspaniały wątek, ale będziesz miał kilka świetnych historii w nadchodzącym roku i może dziecko będzie jedną z nich. Spędziłem wiele czasu nad tym, by Sarah Lancaster w różnych odcinkach miała inny rozmiar protezy (w odcinkach, w których Ellie była w ciąży).

Jakieś zmiany w szeregach pisarzy? Powrócą weterani Chucka jak Ali Adler, Scott Rosenbaum czy Matt Miller?

Bardzo bym chciał, by oni wrócili, ale ekipa, która pracowała w tym roku jest na tyle fantastyczna, że może pracować też jeszcze przy tych 13 napakowanych akcja epizodach.

Zakładam, że z każdym kolejnym sezonem uczysz się czegoś nowego. Czy jest coś, co chciałbyś dodać do serialu, ewentualnie coś, co chciałbyś ograniczyć?

Mieliśmy zabawę z Chuck-fu w sezonie trzecim i czwartym. Bardzo się cieszyliśmy, gdy Chuck wskoczył do świata szpiegów z Interseksem 2.0. To było bardzo ekscytujące i zabawne. Ale w czwartym sezonie najlepsze jest to, że mu go odebraliśmy. Co stanie się, jeśli odbierze się Supermanowi jego pelerynę? Czy nadal będzie Supermanem? Myślę, że Chuck Bartowski wciąż jest świetnym szpiegiem.

Intersekt nigdy nie miał pomagać mu rozbrajać bomby za pomocą internetowego porno. On wychodzi z kłopotów w unikalny sposób i chcemy to rozwinąć. Jest to w zgodzi z tym, co Greenblatt mówił o powrocie do korzeni. Wracamy do podstaw. Patrzę na sezony 3 i 4 oraz Chuck-fu i naprawdę było fajnie widzieć przemianę Chucka z faceta, który nie wie co robić ze swoim życiem w faceta, który chce być szpiegiem i znowu na faceta który chce być bohaterem. Ten sezon będzie prawdziwą zmianą.

Może coś takiego, że Chuck będzie szpiegiem tylko dzięki swoim zasługom. Dorósł do tego, by być szpiegiem na swoich własnych warunkach.

Tak, to jest sprawa którą jesteśmy najbardziej podekscytowani. Zagłębić się razem z Zacharym z dala od bezpiecznej przystani jaką była CIA. Mieliśmy międzynarodowe misje, prywatne odrzutowce. Jak to jest gdy nie ma się tych rzeczy? Jak nasz zespół będzie teraz wpadał w kłopoty? A wcale nie będzie trudno.

Będzie odcinek musicalowy?

Jestem całkowicie przeciwny, chociaż wiem, że tego chcecie.

Nie mówię tego. Po prostu ludzie uradowaliby się na ten pomysł.

Zrobiliśmy już odcinek 3D, odcinek z tajemniczym morderstwem. Myślę, że nadchodzi czas, by wypróbować pomysły, których jeszcze nie próbowaliśmy. Myślę, że zrobię jedno długie ujęcie w tradycyjny sposób Alfreda Hitchcocka. Albo jakiś inny zwariowany pomysł, nie jestem pewien. Ale odcinek musicalowy to raczej coś, czego nie spróbujemy.

Animacja.

Animacja jest fantastyczna. To byłoby ciekawe. W tradycji „GL Joe”. Rozważę to.


żródło: aoltv.com

, ,

Komentarze (10)

  1. CZYLI 5 SEZON CHUCKA BĘDZIE NADAWANY W 3D JA WPLAŁBYM HDTV

    • Szym napisał:

      Gdzieś Ty to wyczytał?

    • gnidziak napisał:

      nie bdzie krecony w 3D tylko tak napisai ze 1 scene taka zrobili sobie ale jej nie puszcza w tv

      • Marcinno napisał:

        To też nie do końca prawda, bo tutaj chodzi o to, że kiedyś jeden z odcinków 2 sezonu, chyba 2×12, był emitowany w USA w 3D 😉

        • chuck jest jak kaczka napisał:

          hmm mnie sie wydawalo ze chodzi o epizod 19 sezonu 4 moge sie mylic ale to w tym odcinku byla sprawa tajemniczego morderstwa kandydata na intersekta :)ps niewiem jak zmienic ta niezadowolona mine :d

  2. Feuforce napisał:

    Dla wszystkich:
    Jeden z odcinków drugiego sezonu ( dokładnie 12 odcinek) był zrobiony w 3D. Mam nawet ten odcinek w wersji w której Joshua Gomez prosi o założenie okularów 3D. Jeżeli komuś nie chce się szukać, nie pamięta co to za odcinek to powiem, że rozpoczynał się od sceny w której:
    -Chuck, to nie sen.
    -A więc co?
    -Koszmar.

  3. Brighty napisał:

    A jeszcze szybciej: odcinek nazywał się „Chuck kontra trzeci wymiar”.

    A co do wywiadu… Hmm… Nie wszystko co powiedział mi się podoba (zwłaszcza o Morganie), ale zobaczymy.

  4. asd napisał:

    Odcinek musicalowy? Mozna zmarnowac jeden odcinek jak sie robi 24, ale przy 13? Mam nadzieje ze nie wezma tego pod uwage :)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *