Wywiad z Lindą Hamilton z TV Guide

Może rozgrzać ci serce i skopać ci tyłek stąd, aż do następnego wtorku. Nikt nie gra wojowniczych mam lepiej niż Linda Hamilton. Kiedyś w klimacie fantastyki-naukowej w Terminatorze, teraz w klimacie fantastyki-szpiegowskiej w Chucku, gdzie gra tajną agentkę Mary Elizabeth Bartowski. Postać, która porzuciła swoje dzieci: Chucka (Zachary Levi) i Ellie (Sarah Lancaster), prawie 20 lat temu beż żadnego wyjaśnienia wydaje się być w drużynie łotra Alexei Volkov’a (Timothy Dalton). Więc jak to się stanie, że wpadnie niespodziewanie, w najbliższym odcinku, na poprawiny po Święcie Dziękczynienia do Chucka? Jest naprawdę jedną z tych złych, czy udaje? Serial ma zamiar trzymać fanów w niepewności. Magazyn TV Guide rozmawiał z fantastyczną Lindą Hamilton i nawet ona nie zna prawdy!

TVM: Pytanie za Miliard Dolarów: Czy ten serial ma dość odwagi, my zrobić Mamę złą postacią?

Hamilton: [Śmieje się] Oh, ten serial jest odważny. Jestem wstrząśnięta na śmierć w tej chwili.

Jednak biorąc pod uwagę jak już zraniła swoje dzieci zostawiając je i uciekając, nie byłoby to po prostu o wiele zbyt okrutne?

Wiem. Byłoby, nieprawdaż? Jako dla aktorki, wiele satysfakcji sprawiłoby mi, gdyba okazała się postacią negatywną. [Śmieje się] Ale, patrząc na moje perspektywy na przyszłość, bycie dobrym by mi bardziej odpowiadało. Chce zostać w tym serialu! A poza tym Chuck potrzebuje mamy.

Więc scenarzyści zamierzają się z nami drażnić jeszcze przez chwilę?

Najwyraźniej. [Śmieje się] I ja też dostanę wrzodów! Mary tutaj stąpa po cienkiej linie  i nikt mi nie powiedział gdzie to zmierza. To pierwszy raz kiedy gram charakter gdzie tak naprawdę nie wiem o co chodzi.

Jak to jest grać coś, kiedy się nie zna wszystkich faktów?

W szkole aktorskiej pierwszą rzeczą jakiej cię uczą jest znaleźć jasno zdefiniowaną intencję (cel), ponieważ intencja jest wszystkim dla sceny. Ale tutaj, nakręciwszy już kilka odcinków i ciągle nie wiem jakie są jej cele. Więc staram się w każdej linię dialogu być tak przekonywująca jak tylko potrafię, więc tak naprawdę nie ma znaczenia, czy Mary Elizabeth is lying or not. To jedyna rzecz, jaką potrafię! Na planie muszą mi przypominać by nie dodawać zbyt wiele ciepła, zbyt wiele matczynego klimatu do roli. Jest powód, dla którego jest nazywana Agentką Frost (Mróz). Ale Mama może być łotrem i nadal troszczyć się o swoje dzieci. To nie jest czarno-biały świat, szczególnie w Chucku.

Pod koniec ostatniego sezonu mamy migawkę Mamy, ale to było zanim dostałaś tą rolę, prawda?

Tak. To nie byłam ja. Myślałam, że to interesujące, że zdecydowali się na wygląd, zanim mieli aktorkę. To było wszystko na opak. Ja po raz pierwszy usłyszałam o roli od fana, który podszedł do mnie na konwencie i zapytał „Czy będę Mamą Chucka?”. Odpowiedziałam w stylu: „Co? Nie!”  To było sporo przed tym, zanim zaproponowano mi udział.

Więc fan po prostu szczęśliwie zgadł?

Nie wiem, jak takie rzeczy działają. Fandom jest bardzo zaangażowany i krążyły plotki na ten temat. Być może producenci Chucka sami je rozpowszechnili, żeby zobaczyć reakcje fanów. A może to było po prostu szczęśliwy traf. Może jedni fani obstawiali: „Oooh, Linda Hamilton!” A drudzy byli: „Oooh, Jamie Lee Curtis” albo „Oooh, Lynda Carter!” A z tego twórcy zrobili listę i ja wygrałam!

Jakiekolwiek wątpliwości dotyczące przyjęcia roli?

Żadnych. Byłam całkowicie za, a czas nie mógł być lepszy. Zaczęłam pracę w ciągu tygodnia po tym, jak moje ostatnie dziecko poszło do Collegu. Więc cóż lepszego kiedy gniazdo opustoszało, niż dostać pracę na 75 godzin tygodniowo? Właściwie, to bardziej jakieś 96 godzin na tydzień, poświęconych pracy, ale to idealnie!

Myślisz, że Papa Bartowski [Scott Bakula] naprawdę nie żyje?

Awww… czy nie byłoby wspaniale, gdyby żył? Jestem wstanie wyobrazić to sobie jako serial o rodzinie szpiegów. Nikt mi nic nie mówił w sprawie Scott’a. Ale bardzo by mi się to podobało, gdyby Stephen w rzeczywistości sfingował swoją śmierć! To właśnie tego rodzaju serial! Ale nie sądzicie, że Timothy Dalton jest fantastyczny? To nie do wiary, jak on to robi. Mam naprawdę najwięcej zabawy po prostu obserwując go na planie. Jest taki pomysłowy i zabawny. I tylko poczekajcie! Postać robi się coraz bardziej głupkowata! W sumie to jestem trochę zazdrosna. [Śmieje się] Mary Elizabeth może musieć go zabić.

Czujesz się traktowana jako straight man*?

[*Brak mi dobrego polskiego tłumaczenia: to osoba która robi podkład pod dowcip, by ktoś mógł powiedzieć zabawną puentę]
Troszkę za bardzo, ponieważ chcę też robić komedię! Mam palące pragnienie tego i idę na każdą próbę by się śmiać, ale kiedy zaczynamy kręcić nie pozwalają mi. [Śmieje się] Ale wydaję mi się, że muszę im to wbijać do głowy, może za jakieś cztery czy pięć lat wyjdzie na moje. Aż będą mieć mnie już dość!

Zach Levi reżyserował tobą w odcinku z 29 Listopada. I jak…?

Nie mam wielkich wymagań. Nie miałam problemów z oddaniem mu całkowitej kontroli, ponieważ on pracuje nad tym serialem od tak dawna. Ja jestem tylko gościem a on szefem. Mój syn, pan reżyser! Nie zawsze to się sprawdza, gdy aktor kieruje innymi aktorami. Próbują ci podać jak masz czytać kwestię: „Chcę, żebyś powiedział te słowa dokładnie tak!” Ale Zach ma te fantastyczne skróty. Powie mi tylko jedno małe słowo – słowo jak „spokojnie” – i to wielką różnice dla sceny. I po prostu nie mam już takich „potrzeb” aktorskich w moim wieku. Po prostu zgadzam się na wszystko. Tak jest o wiele łatwiej. Zach ma świetne ucho, potrafi naśladować dowolny akcent, który usłyszy. Ma muzyczny głos i świetne wyczucie czasu. Nie jestem za stara, by się uczyć!

Ty i Sigourney Weaver odcisnęłyście się w historii filmu, jako postacie akcji. Angelina Jolie niesie dziś tą pochodnie. Ciągle jednak jest bardzo niewiele kobiet w tym klubie. Dlaczego?

Nie wiem, co się z nimi wszystkim stało. Kiedy grałam Sarah Connor, było niezłe podłoże, tworzył się pewien ruch. Teraz nie bardzo. Z pewnych powodów ogień nie rozpalił się na stałe. Próbowałam z przyjaciółmi obsadzić żeńską wersję The Expendables [polskie głupie tłumaczenie to Niezniszczalni] w naszych głowach.

Super! Poszlibyśmy, jak tylko by się pojawił w kinach!

Czyż to nie świetny pomysł? Koniecznie trzeba to zrobić! Jakie to mogłyby być aktorki? Ja. Sigourney. Jamie Lee Curtis. Jennifer Garner. Nie ma zbyt wiele nowych osób, do dodania na tą listę. Kiedyś wiele kobiet chciało być silne, pokazać, że potrafi skopać tyłki na ekranie i ciągle być sexy, a widowni się to podobało. Ale co się stało? [Śmieje się] Hej, może młode aktorki dzisiaj boją się rzucić wyzwanie i konkurować z Angeliną Jolie. Robi to tak dobrze, może nikt nie wierzy, że zrobi to lepiej!

Oryginał wywiadu możecie znaleźć tutaj:

http://www.tvguide.com/news/linda-hamilton-chuck-1026124.aspx

, ,

Komentarze (1)

  1. dzięki za tłumaczenie Brighty :)
    I appreciate it :)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *