Wywiad z Timothy Daltonem

A oto wywiad z Timothy Daltonem, aktorem który gra Alexeia Volkoffa,  bandziora w czwartym sezonie serialu. Wywiad ten przeprowadził Brian Truitt.

Serial komediowo szpiegowski stacji NBC, ma w swoim udziale złoczyńców we wszystkich czterech sezonach, włączając Marka Shepparda, który był tajemniczym dyrektorem kręgu i Chevy Chase jako współpracownik Fulcrum. Lecz żaden nie był tak zły jak Alexei Volkoff, którego gra Timothy Dalton, handlarz bronią i sól w oku Chucka Bartowskiego w tym sezonie. W pierwszym epizodzie w jakim zagrał Dalton trzy tygodnie temu, Volkoff wcielił się w postać brytyjskiego agent Gregory Tuttle zanim ujawnił swoją prawdziwą tożsamość, niszcząc wszystkie zbiory ojca Chucka i prawie jego samego w procesie. (Został uratowany tylko i wyłącznie dzięki swojej mamie, którą gra Linda Hamilton, która działa pod przykrywką w organizacji Volkoffa.) W poniedziałkowym epizodzie Volkoff wprosił się na kolację u Bartowskich, z nikczemnymi planami, nie ma wątpliwości. ” To trudne do zrobienia- w godzinę telewizyjną, która ma 44 minuty, co 7 dni? To brutalny harmonogram. Ale z ciśnieniem jest kilka dobrych rzeczy, a każdy był niezwykle ciekawy mnie i tego ” co z sobą wniosę”, powiedział Dalton, brytyjski aktor i jednorazowo James Bond, który zgłosił w ubiegłym tygodniu, gdy kręcił swój czwarty epizod w Chucku.  Dalton ma także małą rolę w przyszłym miesiącu, gdzie zagra turystę u boku Angeliny Jolie i Johnny Deppa, a także rolę lektora w części prosto na DVD „Tinker Bell and the Mysterious Winter Woods” , w przyszłym roku.

W pierwszym odcinku przeszedłeś z dobrej postaci do głównego czarnego charakteru aż do końca sezonu. To przyzwoicie jak na jedną godzinę.
To jeden z powodów dla, których poszedłem na to. Gdy Chris Fedak i Josh Schwartz zanim zapytali czy to zrobię, wysłali mi całą masę DVD, żeby pokazać jaki rodzaj pracy robią. Kocham ten serial, uważam, że jest świetny, że jest niesamowity, anarchiczna jakość. I powiedzieli mi jaki rodzaj postaci mają dla mnie. To było takie zabawne, dosłownie zagrać jedną postać, a następnie skręcić w zupełnie inny charakter całkowicie. Wyzwaniem jest oczywiście by obie postacie były Volkoffem. Tak, można powiedzieć że jest schizofremikiem- cały czas jest inny- nie mniej jednak w każdej części jaką gra, jest tym samym człowiekiem. Więc masz razem do remisu. To takie interesujące.

Czy masz rosyjski akcent za każdym razem?
Nie, absolutnie nie. Powstał w ramach dyskusji oczywiście, ale jeśli masz grać Tuttle a nikt nie może podejrzewać, że jest rosjaninem, to nie można mówić z ruskim akcentem, nieprawdaż? Gdyby był zamiar iść i zagrać anglika z rosyjskim akcentem, mogą mieć wątpliwości, lub do myślenia. Jeśli mówi tak dobrze po angielsku nie może mieć rosyjskiego akcentu. Mimo, że byłoby fajnie grać z rosyjskim akcentem, przez cały dzień, są pewne ograniczenia. Myślę, że idziemy z przemyśleniami w stronę, że źli mówią z angielskim akcentem, a dobrzy z amerykańskim akcentem (śmiech).

To był temat przez wiele lat.
Dokładnie. W wielu filmach.

Czy masz jakieś określone emocje grając ciemny charakter taki jak Volkoff, który jest naprawdę duży i zły?
Cóż, jeśli jest jakaś przyjemność, to dla publiczności. Nie sądzę, że bardzo fajnie jest grać paskudnych osób- nie lubię ich jak wszyscy. Jeśli jest w nim żłożoność i zabawa, a publice sprawia to przyjemność wtedy dobrze, tak. Zrobiłem kilku w swojej karierze. Czasami można powiedzieć, kiedy czytasz wiele skryptów, że bohaterowie są dość mdli. To złych facetów, który są interesujący, ciekawe role zawsze chce się grać.

Zac reżyserował poniedziałkowy epizod. Jak się czuje w roli reżysera?
Jest uroczy. Mam na myśli, że On jest aktorem, wie na co aktora stać, wie czego aktor chce, wie jak rozmawiać z aktorem. On totalnie rozumie, ponieważ jest imponujący w nim. Z całego mojego doświadczenia, dobry reżyser chce byś zabrał rzeczy na imprezę. Chcą żebyś produkował, chcą żebyś tworzył, chcą twojej wyobraźni, chcą żebyś dał im rzeczy. To jest największym szczęściem reżysera w każdym dziale, nieważne czy jest to oświetlenie, kamery, montaż, czy cokolwiek. Potem są rzeczy, które mogą kształtować i bawić. On w pełni rozumie i tego chce. Ponownie w ciągu siedmiu dni jest to trudne, ale on wie wszystko od podstaw.

A większość scen z Lindą Hamilton?
Związek z Lindą jest ważny, jest to stresujące. Jest to zintegrowane z tym co robimy. Ale to nie oznacza, że moje sceny są z Nią cały czas. Oni z Zac i wiele różnych historii w każdym z tych czterech. Nie są one naprawdę kontynuacją fabuły, może z wyjątkiem tego kto, kim jest po drodze.

Oglądam Chucka od samego początku i było sporo krótko terminowych bandytów. Wydajesz się być najgorszym gościem jakiego widzieliśmy do tej  pory.
Tak, wierzę w to. Wybacz, że brzmię tak pragmatycznie, ale jeśli masz dobrą role to wspaniale. Jeśli nie masz dobrej roli, nie jest wspaniale. To oczywiste, że bycie głównym złym charakterem to dobra rola, użyli jej dobrze. Autorzy tego  serialu są po prostu fantastyczni i jest to jeden z najlepszych pokoi w jakim powstaje ten serial. W centrum pokoju jest pełne od starej pizzy i kawy, grono pisarzy odbywa burzę mózgów i to jest jak elektryczność. To jest jak piec pomysłów.

Zrobiłeś wiele ról, które zamieszkały już odcienie szarości, jak książę Brian in Flash Gordon trzydzieści lat temu. Był bohaterski, ale także w pewnym rodzaju głupkiem.
I to było w tym śmieszne, nie sądzisz? On nie jest sztywny, karykatura kreskówki typem osoby, który uważam za bardzo zabawny. (śmiech) Jeśli grasz w kreskówkach, ludzkie role są skomplikowane. Mamy wiele różnych stron do użycia: mamy siłę, mamy słabości. Są rzeczy które moglibyśmy nazwać dobre, są też takie, które moglibyśmy nazwać mniej niż dobre. Jesteśmy tym czy jesteśmy- jesteśmy ludźmi. Dobrzy pisarze piszą właśnie takie postaci, a dobrzy aktorzy właśnie takie postaci grają. Nie chcesz by były ograniczenia osiągnięć tylko do jednej drogi. Chcesz wnieść bogactwo i kolory do postaci. Zrobić z nich ludzi.

Byłeś w tym naprawdę dobrą częścią Doctor Who w finale drugiego sezonu i sezon temu również.
Oglądasz wszystkie właściwe rzeczy.

Więc, jestem maniakiem, oglądam wiele takich rzeczy.
Naprawdę tak- Flash Gordon, Doctor Who. Zgadza się, jesteś maniakiem. Ja jestem starszym maniakiem niż ty. Oglądałem Doctor Who, gdy byłem dzieckiem- nie przez cały czas, nie w każdym tygodniu, ale tak, oglądałem Doctor Who! Tak więc gdy ktoś przychodzi i mówi, „Czy zagrasz władcę czasu w ostatnim epizodzie serialu Doctor Who?” oczywiście idziesz i grasz władcę czasu. A kto nie? Jeśli troszczysz się o te rzeczy.

Zniszczyłeś moje dzieciństwo, ponieważ Flash Gordon był pierwszym filmem jaki zobaczyłem w teatrze.
Więc, to jest świetny filmy do zobaczenia. Nigdy nie poszedł dobrze w Ameryce. W tym roku był to jeden z dwóch najbardziej dochodowych filmów międzynarodowych na świecie. Wszyscy go kochali, z wyjątkiem amerykanów. I rodzaj krytyki, to był „Ale statki kosmiczne takie nie są. Dlaczego oni mają czerwone i złote statki kosmiczne? Dlaczego Flash ma temat, gdzie jak on gra w amerykański foodball?” To był ten rodzaj krytyki: Dlaczego on powiedział „Mamy dziesięć sekund na ocalenie wszechświata”? Nie uratujesz wszechświata w dziesięć sekund. (śmiech) Myślę, że z jakiegoś powodu nie tylko krytykom nie udało się do tego dostać.

Teraz jest inny czas w popkulturze niż trzydzieści lat temu. To sci-fi jest teraz lepsze.
Możliwe. Także, myślę że to niewybaczalne powiedzieć „dlaczego statek kosmiczny jest czerwony i złoty i dlaczego wygląda jak samochód z 1950 roku?” Robisz Flash Gordon, robisz kreskówkę. Mieli po prostu zobaczyć Star Wars, czy coś i nie nawiązujące do czegoś co jest kreskówką i jest zabawne.

Mówiąc o kreskówkach, miałeś miłą rolę w Toy Story 3 jako Mr. Pricklepants. Chciałbym, aby miał więcej czasu na ekranie.
Ja też.(śmiech) Naprawdę kocham ten film. Zaszokował mnie, gdy go zobaczyłem. To jest tak wzruszające w dorosły sposób, w poruszanych dziedzinach. I miałem naprwdę dużo szczęścia i zadowolenia z tego, że mogłem być tego częścią. Większość podziękowań należy się Lee Unkrich, który to wyreżyserował, Darli Anderson, która wyprodukowała i wszystkim tym ludziom, ponieważ Oni nie tylko stworzyli postać, ale stworzyli Mr. Pricklepants. Włączam i mam zabawy z mikrofonem na kilka godzin.

My niestety nie będziemy Cię prawdopodobnie widzieć tak często jakbyśmy chcieli.
Czy zgodzić się z tobą w tym?

Pewnie! Czy to gdzie jesteś teraz w swojej karierze, rozglądasz się tylko za tymi najbardziej spektakularnymi rzeczami, które możesz znaleźć, wielkimi czy małymi?
Chcę zawsze coś z dołu, tak nie muszę myśleć czy miałem rację, lub że nie mogłem nic do tego wnieść. Musisz dać sobie szanse by być dobrym, lub być wyjątkowym. To nie zawsze działa, ale ludzie przychodzą się spodziewać pewnych rzeczy. Oczekują od Ciebie, że będzie interesujące. (śmiech) Gdy ktoś dostaje ponad 50, a ja jestem ponad 50, kwoty co masz oferowane maleją, co jest raczej miłe. Jestem przyzwyczajony do coraz to częstszych ofert ról gościnnych i części rzeczy, które są dość ciekawe. Tak, nie widzisz mnie już tak często jak wcześniej, ale to naprawdę sprowadza się do charakteru działalności. Możesz robić tylko to co masz oferowane, a wiele z tego co masz oferowane nie chcesz robić.

W której chwili w Twojej karierze był taki moment, w którym realizowałeś tylko to co chciałeś, co uważałeś, że robisz dobrze, czy może zawsze tak było?
Zawsze, od samego początku. Zawsze lubiłem brać wyzwania. Może czasem głupie wyzwania, ale zawsze wierzyłem, że mogę się dostać na sam szczyt. Nie w telewizji, ale ludzie płacą pieniądze, aby przyjść i obejrzeć film i to jest drogie. Nie powinni przychodzić oglądać Cię w czymś zwykłym i mogę Was zapewnić, że wiele filmów czasem jest rozczarowaniem, nie ma tam człowieka, który by nie próbował być najlepszy. To powinien być zawsze twój cel.

Na filmowym ekranie, zawsze widzimy Cię w mięsistych rolach, czy to jako James Bond, czy też jako złych ludzi z The Rocketeer, czy też Simona Skinnera z Hot Fuzz.
I nie zapominaj. Jestem brytyjczykiem. Gdy chcesz pracownika poczty w Stanach Zjednoczonych, to idziesz i bierzesz amerykanina. Przypuszczam, że można zrobić kierowcę New York taxi, ponieważ może być angielski, a nie amerykański,  czy raczej amerykańskiego aktora przed brytyjskim do amerykańskiej roli. Mamy tendencję, aby znaleźć się przestępców, lub grając w pięknym, ale chyba nie całkiem głównego nurtu filmów. Masz bardziej ograniczony wybór, jeśli nie jesteś amerykańskim aktorem.

Czy istnieje coś pozytywnego w ogóle tam gdzieś?
Nie, myślę że nie. Myślę, że powinniśmy pracować w dobrej pracy przez cały czas. To jest to co chce robić każdy aktor.

Źródło: whosnews.usaweekend.com

, , , ,

Komentarze (1)

  1. ego_ napisał:

    Kolejny tłumaczeniowy koszmarek… Poddaję się.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *