Wywiad z Yvonne Strahovski dla Maxima

Pamiętacie sesję z Yvonne Strahovski przeprowadzoną przez Maxima? Wtedy z aktorką został też przeprowadzony wywiad, który w pełni przetłumaczony możecie przeczytać w rozwinięciu. Może nie jest tak gorący, jak jej sesja zdjęciowa, ale nadal warto go przeczytać, wszak jest dosyć ciekawy.

Uaktualnienie – dodałem „Info o Yvonne” pod koniec wywiadu.

 

 

 

Mówią, że nie jesteś gwiazdą Hollywood, póki nie nazwiesz Roberta De Niro “Bob”. Zwracałaś się tak do niego?

Nazwałam go Bob, więc zgaduję, że mogę to wykreślić z mojej listy rzeczy do zrobienia.

Jak wyglądało wasze spotkanie?

Po prostu zapukałam do drzwi jego przyczepy, a on był w środku! Poczułam się jak dziecko w sklepie ze słodyczami, nie mogłam zdjąć uśmiechu z mojej twarzy.

Czy Jason Statham to kompletny badass?

Skąd, nie jest twardzielem ani nikim tego pokroju. Nie rozdaje uderzeń w twarz jak ulotek.

Jeżeli chodzi o obiekt westchnień, mogłaś trafić gorzej niż on.  

Zdecydowanie! Ale panują między nami bratersko-siostrzane stosunki, co nie jest dobre, gdyż w Killer Elite gramy kochanków.

Twoja bohaterka żyje na farmie. Czy właśnie tak wyglądało twoje dorastanie w Australii?

Tak i nie. Dorastałam na przedmieściach Sydney, ale spędziłam mnóstwo czasu w buszu, na wędrówkach, wspinaczce i bieganiu, więc te sceny raczej należą do kręgu moich zainteresowań.

Wiesz co, kiedy mówisz o radości z “czasu spędzonego w buszu” tu, w Ameryce, ludzie mogą pomyśleć, że potrzebujesz Brazylijczyka.

Albo anty-Brazylijczyka.

Właśnie! Przechodząc dalej, jaki jest największy stereotyp jaki słyszałaś o Australii?

Ludzie myślą, że w Australii kangury skaczą sobie po ulicach, a to nie prawda. Robią to tylko… w buszu. Znów to słowo! Naprawdę nie silę się na dowcip, ale buszu brakuje mi najbardziej.

Lepiej uważaj, bo ten cytat może wylądować zaraz obok twojego zdjęcia.

O nie! Dobrze, brakuje mi australijskiego lasu. Brzmi lepiej?

Dużo lepiej. Czego związanego z ojczyzną jeszcze ci brakuje?

Uwielbiam australijską czekoladę, ale i tak nie mogę jej jeść – ostatnio ograniczam cukier, ale zaspokajam się jej zapachem. Ten wywiad staje się coraz gorszy. Mówię tylko o buszu i wąchaniu.

W Chucku skopałaś już niejeden tyłek. Czy znasz jakieś sztuki walki?

Nie bardzo, ale byłam tancerką odkąd skończyłam 5 lat aż do 18, to pomaga zapamiętywać choreografię. Musiałam nieco wzmocnić swoje ruchy, by nie podchodziły pod balet.

Wcielanie się w postać Sary Walker wygląda na niezłą zabawę.

Tak, Chuck jest komedią, akcją, dramatem i romansem, a ja czuję się, jakbym odgrywała jedną z najlepszych żeńskich ról w historii telewizji.

Chcesz coś zdradzić odnośnie zbliżającego się sezonu?

Teraz, gdy Sarah i Chuck są małżeństwem,  pojawia się między nimi zupełnie nowy dynamizm. Ekscytujący jest fakt, że do obsady dołączają Mark Hamill i Carrie-Anne Moss, to świetnie mieć ich na pokładzie.

I to już ostatni sezon?

Nie mogę uwierzyć, że zaszliśmy aż tak daleko. Serial był zagrożony już od samego początku, ale dzięki oddanym fanom byliśmy na wizji kawał czasu. Dobrze wiedzieć, że tym razem pracujemy nad prawdziwym zakończeniem, bez żadnych wątpliwości typu „może jeszcze wrócimy?” 

Skoro jesteśmy przy fanach – na pewno macie kilku fanatyków. Czy dostawałaś jakieś dziwne prezenty?

Dostałam kiedyś interesujący wiersz. Nieskończoność stron rymowanej poezji…

Faktycznie interesujące. Twoja postać w Chucku związała się z geekiem. Czy to właśnie lubisz, czy może preferujesz bardziej męskich facetów?

Wolę mieszankę obu. Uprzejmy facet z odrobiną geeka.

Wyszły ci niezłe pijackie wymiociny, gdy udawałaś Ke$hę w tym filmiku College Humor. Czy pomogło ci w tym doświadczenie?

Nie przepadam za wymiotowaniem, ale mam sposób na radzenie sobie z tym problemem, zanim sprawy zajdą za daleko – polega on na jedzeniu chleba. Kiedy tylko zaczyna mi się kręcić w głowie, to od razu mi pomaga.

 

Info o Yvonne: 

 

miasto pochodzenia – Sydney

data urodzenia – 30 lipca 1982

miejsce na imprezę – Las Vegas. „Nudzi mnie hazard, ale uwielbiam tańczyć. Ostatnim razem przetańczyłam całą noc.” 

popisowy drink “Tequila z lodem, z odrobiną świeżego soku z ananasów i ze świeżą limonką.” 

„zabijacz” czasu –  Angry Birds. “To obsesja. Mam wszystkie arbuzy i po 3 gwiazdki w każdym sezonie, moim zdaniem to imponujące.” 

przyjemność, po której ma poczucie winy –  Toddlers & Tiaras. „To bardzo pouczające, tak to sobie usprawiedliwiam.”

ostatni posiłek„Ciasteczka, pączki i słoik Nutelli. Potężne uderzenie cukru.” 

 

 

źródło: maxim.com

 

, ,

Komentarze (5)

  1. pllek_sinek napisał:

    „Twoja postać w Chucku związała się z geekiem. Czy to właśnie lubisz, czy może preferujesz bardziej męskich facetów?”

    What the hell?
    Jak ‚geek’ to od razu miękka dupa?
    No ludzie co to w ogóle za pytanie?

  2. Przemo napisał:

    Ma dziewczyna rację z tym chlebem :) jak się narą… znaczy za dużo skonsumuję napojów o podłożu wyskokowym to też mnie chlebek utrzymuje na wizji bez dzwonienia przez biały telefon :).

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *