Zachary Levi o Hulu, rankingu oglądalności i Comic-Conie

Zapraszam na ciekawy wywiad z Zacharym Levim autorstwa Alana Sepinwalla.

Kilka godzin po tym, jak ogłoszono, że Chuck wygrał w ankiecie Best in Show na Hulu, rozmawiałem z Levim o jego reakcji na tą wiadomość, a także jego odczuciu co do kontynuacji serialu. (Kilka miesięcy temu, gdy serial otrzymywał średnio ocenę 2.0 w przedziale wiekowym 18-49, myślałem, że serial z pewnością zostanie wznowiony. Teraz, z oceną na poziomie 1.7, serial znowu znalazł się w przysłowiowej bańce.) Podczas przerwy w filmowaniu 23 epizodu, Levi miał mieszane odczucia odnośnie wpływu wyniku głosowania na niepewną pozycje serialu, rozmawialiśmy też o tym, dokąd to wszystko zmierza, co podobało mu się tworząc ostatni sezon oraz jakie są jego plany odnośnie Comic-Con.

Ten konkurs nie po raz pierwszy ukazuje ci zaangażowanie twoich fanów. Jak się z tym czujesz?

Mam z tym pewne problemy. Oczywiście, to niesamowite mieć tak oddanych fanów, jakich mamy my. Zawsze robiłem jak najwięcej, aby im się za tę miłość odwdzięczyć. Nasi fani są niesamowici i jestem im bardzo wdzięczny. To naprawdę sprawia, że pod koniec dnia czujesz się świetnie.

Niestety, żaden z tych konkursów nie znaczy nic dla stacji telewizyjnej. Niby biora je pod uwagę, jednak to nic nie znaczy. W większości tych bitew online można głosować wielokrotnie. To nie jest wyznacznikiem ogólnej liczby. To może być 10 osób, które głosowały cały dzień. Może i otrzymałeś 5 milionów głosów, ale głosować mógł ułamek populacji. Więc nie patrzą na to i nie mówią „O, widzisz? Jest mnóstwo ludzi oglądających serial.”

Rozmawiałem z fanami o tym już wcześniej – widownia Internetowa po prostu nie ma żadnego znaczenia dla stacji telewizyjnej. Pieniądze pochodzą z reklamodawców, którzy płacą za ukazanie się ich reklamy w telewizji. Mamy trochę dochodów z Internetu, ale bledną one w porównaniu z tym, czego potrzebujemy by stworzyć serial, szczególnie taki, jakim jest Chuck. Chcę przez to powiedzieć fanom, że kocham ich zapał, pasję i miłość, znaczy to dla mnie bardzo wiele, ale nie marnujcie czasu myśląc, że to do nich przemówi i wznowią produkcje serialu. Powracamy każdego roku, więc wiem, że sieć i studio bierze głos fanów pod uwagę. Jedną z najbystrzejszych rzeczy jaką widziałem, była kampania Subway, bo to przemawiało do reklamodawców. Taki człowiek może pomyśleć: „Jeśli ludzie są gotowi do kupna kanapek by utrzymać serial na antenie, znaczy to, że ma on dla nich znaczenie.” Gdy fani pokazują swoją wierność online, nasze wyniki oglądalności i tak spadają. Musimy zmobilizować fanów do oglądania serialu w telewizji.

Mam mieszane uczucia. Z jednej strony, jestem bardzo wdzięczny, ale wiem, że to nie oznacza tego, czego wszyscy fani naprawdę chcą aby znaczyło.

Mamy już końcówkę sezonu, a przyszłość serialu dalej nie jest jasna. Jak się z tym czujesz?

Myślę, że stosunek każdej osoby do tego jest dobry, niekoniecznie dlatego, że jesteśmy optymistycznie nastawieni co do wznowienia serialu, ale po prostu zdecydowaliśmy, aby nie być osobami nastawionymi negatywnie, a przychodzić do pracy doceniając towarzystwo, w którym pracujemy i starać się uzyskać z tego tyle zabawy, ile się da. Wiemy, że niezależnie od tego, ilu ludzi ogląda te odcinki i mimo tego, że mogą to być już ostatnie epizody, znaczą one dla tych ludzi bardzo wiele. Zmierzamy do końca dosyć długiego sezonu. Najdłuższego, który kiedykolwiek nakręciliśmy pod względem liczby odcinków. W drugim sezonie mieliśmy jeszcze ośmiodniowy harmonogram produkcji, który został obcięty w sezonie trzecim, więc robimy więcej odcinków w tym samym czasie. To dziewięć miesięcy pracy po 14 godzin na dobę, doliczając do tego niewidywanie się z rodziną i przyjaciółmi przez większość tego czasu. Nie wiemy, co przyniesie przyszłość, ale wiemy, że ciężko pracowaliśmy i staraliśmy się dać z siebie jak najwięcej dla naszych fanów, a reszta jest teraz w rękach Boga, jak zwykle. Za każdym razem jest ta sama sytuacja: powrócimy, czy nie powrócimy? Może odzwierciedla to związek Chucka i Sary.

Wygląda na to, że Chuck i Sarah stworzyli długoterminowy związek…

Ludzie pytali mnie o to, co się dalej wydarzy. Każdego roku znajduję się w tej samej sytuacji: nie wiem. Może to bezowocne, ale zawsze starałem się zastosować logikę, ale Hollywood nie jest koniecznie najbardziej logicznym miejscem na świecie. A może jest logiczne na swój sposób. Szczególnie w telewizji, wszystko kręci się wokół rankingów oglądalności i żywej widowni przed telewizorem. Spójrz, gdybyśmy byli w jakiejkolwiek innej stacji – nie wrócilibyśmy. Ale ponieważ NBC przechodziło przez różne zmiany i walczyli o większą widownię, Chuck był ich podstawowym programem, więc utrzymaliśmy się. Powoli tracimy widownię – ale nie drastycznie.

Nasze rankingi oglądalności nie są dobre. Jedyną rzeczą, którą możemy się pochwalić to to, że po zakończeniu sezonu będziemy mieli 78 epizodów, czyli do pełnej setki brakuje nam 22, a do syndykacji – 10. Jeden sezon więcej, a nawet pół, pozwoliłby nam wejść w syndykację, czyli to, czego chciałoby Warner Bros. W takiej chwili jak teraz, kiedy przyszłość serialu jest niepewna, kto zainwestuje pieniądze w te 10 następnych epizodów? Rozumiem powtórki bardzo dobrych seriali, jak Glee i Modern Family, itp. Ciężko mi patrzeć na tę sytuację, ale nie mam żadnego dostępu do informacji na temat wznowienia Chucka. Staram się nie patrzeć na wyniki oglądalności, jedyne co możesz zrobić to iść do pracy i robić to z zadowoleniem, utrzymać pozytywne nastawienie.

Odchodząc od tematu przyszłości serialu, jak pracowało się nad sezonem czwartym pod względem fabuły, występów gościnnych, itp.?

Dla mnie najważniejsze są właśnie gwiazdy występujące w serialu gościnnie. Konieczność pracy z ludźmi, których uznawał za idoli, respektowałem. To było naprawdę fajne. Możliwość ponownego goszczenia Johna Larroquette’a była wspaniała. Dolph Lundgren i wszyscy ci ludzie, o których jeszcze pięć lat temu nie pomyślałbym „Och, będę pracował z tym facetem jeden dzień.” Timothy Dalton jest po prostu niesamowity. Linda Hamilton jest wspaniała. Czujesz, jakby po prostu wskakiwali z tobą do piaskownicy. To naprawdę zabawne doświadczenie. A jeśli chodzi o fabułę, byłem bardzo szczęśliwy, kiedy Chuck i Sarah w końcu się zeszli. Będę kibicował ich związkowi, ponieważ lubię, gdy fabuła idzie do przodu.

Jednym z największych profitów w tym sezonie była większa możliwość pracy z Joshuą Gomez. W pilocie, on i ja zgadzaliśmy się – obaj zarówno gracze jak i komputerowcy – ale po chwili zostaliśmy rozdzieleni, ponieważ Chuck dostał się do świata szpiegów. W zeszłym sezonie ta tajemnica została ujawniona, a Morgan coraz bardziej przybliża się do szpiegowskiego światka, co mi się podoba. Josh jest utalentowany, zabawny, po prostu świetny facet zachwycony pracą na planie. To jest coś, czego potrzebujemy więcej – więcej Josha.

Cóż, Zach, mam nadzieję, że wieści które otrzymacie będą dobre, a ktokolwiek zabierze się na następny Comic-Con, weźmie pod uwagę kilka pytań fanów.

(śmiech) Tak czy siak, mam zamiar pojechać na Comic-Con. Jestem w trakcie układania swojego małego poletka. Chcę wynająć trochę miejsca, aby stworzyć pierwszą siedzibę Nerdów. To będzie miejsce dla takich ludzi, jak ja, Nathan Fillion, Seth Green, Chris Hardwick i Felicia Day, to będzie olbrzymia współpraca. Będziemy mieli panele i niesamowity salon. Będziemy mieli gry. Nieważne, czy Chuck powróci, czy nie, ja tam będę.

 

źródło – hitfix.com

, , ,

Komentarze (1)

  1. Fajny wywiad, świetne tłumaczenie. Dzięx Szym :)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *