Yvonne Strahovski szczęśliwa, że nie tylko fani szaleją na jej punkcie

Yvonne Strahovski jest oszałamiająca, ale jak sama twierdzi, „to dzięki całej ekipie ludzi”, którzy pomagają jej w utrzymaniu takiego wyglądu „już od samego rana”. Coś w tym jest, ale my wiemy, że składają się na to też fantastyczne geny.

W poniedziałek, na imprezie NBC, Yvonne została spytana, czy jest świadoma miłości lesbijek do niej i do jej postaci – agent Sary Walker. „O nie, nie wiedziałam!” – powiedziała autentycznie zdziwiona Strahovski. „Ale dobrze wiedzieć!” (ciąg dalszy w rozwinięciu!)

Yvonne stwierdziła, że ma to pewnie związek z odgrywaną przez nią postacią w Chucku, która skopała już nie jeden tyłek. „To pewnie dlatego, że jestem mocna i silna, jestem szpiegiem!” – powiedziała, wymieniając tym samym powód, dlaczego kocha ją tylu fanów różnej maści. Lecz w bitwie między chuckomaniakami a fankami-lesbijkami, Yvonne jest przekonana, że jedna grupa mogłaby pokonać drugą.

„Cholera, uważam, że fanki-lesbijki mogłyby wygrać!” – powiedziała. „Do boju, drużyno lesbijek, jestem po waszej stronie!”

Jeśli chodzi o agent Walker, w przypadku bardzo kobiecej misji szpiegowskiej, Yvonne stwierdziła, że Sarah bez problemów może pocałować drugą kobietę. „Jasne, dlaczego by nie?”

 

źródło: afterellen.com 


Komentarze (6)

  1. pllek_sinek napisał:

    Czy Yv poprzez ten artykuł chce nam coś wyznać? 😀

  2. Brighty napisał:

    Sezon ogórkowy w pełni.

  3. marecki napisał:

    No w sumie jakby rola wymagała tego ode mnie to bym Yvonne pocałował:Taki wymóg scenariusza, no to co bym miał poradzić:)

  4. Harku napisał:

    Przeczytałem ten artykuł w orginale i jest kilka błędów w tłumaczeniu.

    • Szym napisał:

      Nie zawsze można wszystko przełożyć słowo w słowo, jeżeli jednak popełniłem znaczny błąd którego, niestety, nie dostrzegłem, możesz wysłać mi PW.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *