SDCC: Chuck vs Luke Skywalker!!

Ten news musi mieć taki tytuł. Mało oryginalnie (IGN: Chuck Vs, Luke Skywalker!), ale nie ma wyboru 😛

Kiedy pisałem felieton o gwiazdach SF i fantasy w Chucku z jednego byłem wielce niepocieszony. Nie potrafiłem znaleźć żadnego aktora z mojego ulubionego uniwersum space-fantasy, czyli ze Star Wars. Mieliśmy Star Trekowych, z Babilonu 5 oraz Battlestar Galactica. I nikogo z odległej galaktyki, dawno, dawno, temu…

Teraz ten brak będzie zostanie uzupełniony. I w klasycznie chuckowo-nerdgastycznym stylu, będzie to strzał w 10 czyli sam Mark Hamill. Jego twarz już na zawsze zostanie zapamiętana przez miliony fanów na świecie jako Luka Skywalkera, ikony klasycznej trylogii (co w sumie było dla aktora mieszanym błogosławieństwem). Ale powszechnym uznaniem cieszy się też jego rola jako Jokera któremu użyczał głosu w animowanym serialu o Batmanie i różnych spin-offach i grach. Starsi wielbiciele symulatorów kosmicznych, mogą go też pamiętać z serii Wing Commander. Wstąpił też w wielu innych filmach, filmach animowanych czy grach komputerowych.

Nie wiem, czy nas uraczy histerycznym śmiechem, w każdym bądź jednak razie w Chucku jego rola ma być jednak bliżej Jokera niż Jedi i ma zagrać jednego z dwóch zły-wrogów (dlaczego polski język nie ma dobrego odpowiednika na tak podstawowe słowo jak villain?) którzy mają się pojawić w odcinku premierowym.

Biorąc pod uwagę zdjęcia Yvonne z mieczem świetlnym, które niedawno się pojawiło, chyba trzeba powiedzieć, że Moc jest z nimi.

, , , , , ,

Komentarze (6)

  1. afgani napisał:

    On bd w Chucku?, to nie mogę się doczekać :)

  2. SSJ napisał:

    villain – złoczyńca, czarny charakter, wróg, przeciwnik, antagonista, zawsze coś się znajdzie 😀

    • Brighty napisał:

      Taa, tylko nic nie oddaje tego za dobrze. Żadne z tych słów nie ma takiego zakresu znaczeniowego. Najbliżej chyba będzie złoczyńcy, ale też wcale nie jest to dobre słowo. Bo złoczyńca, to jest ktoś, kto robi coś złego (-czyńca). a Villain to jest ktoś zły (niemalże ontologicznie można by powiedzieć 😉 ).

      Znając inny język często zresztą przyłapuje się na tym, że słowo angielskie dobrze coś wyraża, a nie ma dobrego odpowiednika w polskim. Tak jak teraz – nie chodziło o tłumaczenie, bo niczego konkretnego nie tłumaczyłem, tylko o to, że pasował villain – czyli „ten zły”.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *